Wyobraź sobie scenę: ciemny parking, agresywny napastnik, twoje serce wali jak młot. W takiej sytuacji podejmujesz decyzję w ułamku sekundy. Ale czy strach może cię później uratować przed odpowiedzialnością karną? Odpowiedź na to pytanie może zaskoczyć!
Z tego artykułu dowiesz się:
To pytanie regularnie pojawia się na testach na patent strzelecki w wariancie z trzema odpowiedziami: A) Tak, strach nie zwalnia z odpowiedzialności, B) Nie, jeżeli strach był usprawiedliwiony okolicznościami zamachu, C) Tak, ale kara będzie niższa. Prawidłowa odpowiedź to B.
Przepis stanowi, że nie podlega karze ten, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu. Kluczowe jest tu słowo „usprawiedliwiony” – nie chodzi o jakikolwiek strach, lecz o reakcję emocjonalną, którą da się racjonalnie wytłumaczyć charakterem samego zamachu: jego nagłością, brutalnością, porą czy okolicznościami miejsca.
W sytuacji realnego zagrożenia naturalne są reakcje fizjologiczne: przyspieszony oddech, drżenie rąk, zawężenie percepcji do źródła zagrożenia. Ustawodawca uwzględnił to, przewidując, że przekroczenie granic obrony koniecznej wywołane takim stanem nie pociąga za sobą odpowiedzialności karnej.
Przy tego typu pytaniach warto stosować prosty tok rozumowania:
Jeśli odpowiedź na wszystkie cztery pytania brzmi „tak” – sprawca nie podlega karze.

Załóż konto jednym kliknięciem - zapiszemy Twoje wyniki i postępy w nauce.
Zaloguj się przez Google