Polacy zbroją się na potęgę. Padł kolejny rekord pozwoleń na broń

Publikacja:
Ostatnia aktualizacja:

Niemal milion sztuk broni jest już w rękach Polaków, a rodacy tak chętnie nie występowali o pozwolenie na jej posiadanie od czasów PRL. Wzrost zainteresowania bronią rozpoczął się w 2022 roku po ataku Rosji na Ukrainę, ale eksperci wskazują, że to nie jedyny powód.

Wzrost liczby pozwoleń na broń w Polsce w ostatnich latach

Dlaczego Polacy coraz częściej kupują broń?

Według najnowszych danych policji, w 2024 roku wydano aż 45,8 tys. pozwoleń na broń. To historyczny rekord – od upadku PRL Polacy jeszcze nigdy nie zbroili się w takim tempie. W sumie w naszym kraju jest już 367,4 tys. osób z pozwoleniami, a liczba sztuk broni w prywatnych rękach sięga 930,1 tys. Dla porównania – w 2017 roku było to zaledwie 463,8 tys. egzemplarzy.

Wojna w Ukrainie a wzrost zainteresowania bronią

Eksperci wskazują, że głównym impulsem do zakupu broni była inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Jak mówi kryminolog prof. Brunon Hołyst: „Społeczeństwo czuje się dzisiaj niepewnie, dlatego chce się zaopatrzyć w broń. Impulsem jest wojna w Ukrainie, ale i troska o bezpieczeństwo własne i swojego mienia”.

Jednak nie tylko obawa przed konfliktem zbrojnym wpływa na ten trend. Były antyterrorysta Jerzy Dziewulski zwraca uwagę, że moda i liberalne prawo również odgrywają rolę: „Posiadanie pistoletu podnosi ego każdego faceta, szczególnie jeśli dotąd miał go mój kumpel, a ja nie”.

Jakie rodzaje broni wybierają Polacy?

Po nowelizacji ustawy o broni i amunicji w 2011 roku wydawanie pozwoleń stało się łatwiejsze. Najwięcej osób decyduje się na broń sportową i kolekcjonerską, ale rośnie też liczba wniosków o pozwolenia „w celu ochrony osób i mienia”.

Ciekawym zjawiskiem jest też popularność broni czarnoprochowej, na którą nie potrzeba pozwolenia. Można ją kupić nawet przez internet, co sprawia, że wielu Polaków traktuje ją jako łatwiejszą alternatywę dla tradycyjnej broni palnej.

Czy Polska staje się krajem pełnym broni?

Mimo gwałtownego wzrostu, Polacy wciąż są jednym z najmniej uzbrojonych narodów w Europie. Jak zauważa mec. Andrzej Turczyn: „Lawinowy wzrost pozwoleń nie powoduje zwiększenia się przestępczości z użyciem legalnie posiadanej broni”.

Warto pamiętać, że w innych krajach UE, takich jak Czechy czy Niemcy, liczba broni na mieszkańca jest znacznie wyższa. W Polsce nadal obowiązują dość restrykcyjne przepisy, a samo pozwolenie wymaga spełnienia wielu warunków.

Kluczowe do zapamiętania na egzamin

  • Rosnąca liczba pozwoleń na broń w Polsce wiąże się z sytuacją geopolityczną (wojna w Ukrainie), zmianami społecznymi oraz nowelizacją ustawy o broni i amunicji z 2011 roku, która ułatwiła procedurę.
  • Mimo rekordowych liczb Polska nadal należy do krajów UE o relatywnie niskim wskaźniku uzbrojenia społeczeństwa w porównaniu np. z Czechami czy Niemcami.
  • Broń czarnoprochowa nie wymaga pozwolenia, co odróżnia ją od broni palnej centralnego zapłonu regulowanej ustawą o broni i amunicji.