Marek uderza napastnika, broniąc torebki starszej kobiety, i wybija mu ząb. Czy odpowiada cywilnie za tę szkodę? To klasyczne pytanie egzaminacyjne na patent strzelecki, które sprawdza znajomość art. 423 Kodeksu cywilnego i granic obrony koniecznej.

Z tego artykułu dowiesz się:
Pytanie brzmi: Marek, widząc próbę wyrwania torebki starszej kobiecie, uderza napastnika i wybija mu ząb. Czy Marek ponosi odpowiedzialność cywilną za wyrządzoną szkodę? Odpowiedź brzmi nie – jeśli działał w granicach obrony koniecznej, nie musi płacić napastnikowi odszkodowania za obrażenia, nawet poważne.
Zgodnie z art. 423 Kodeksu cywilnego, kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub cudze, ten nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi. Przepis ten wyłącza odpowiedzialność cywilną – a nie tylko karną – co jest kluczową informacją na egzaminie, bo wiele osób myli te dwa reżimy odpowiedzialności.
Aby powołać się na art. 423 k.c., muszą zostać spełnione łącznie trzy warunki:
W opisanym przypadku Marek broni cudzego mienia (torebki starszej kobiety) przed bezprawnym i bezpośrednim atakiem, a jego reakcja – jedno uderzenie – nie jest rażąco nieproporcjonalna do sytuacji. Dlatego nie ponosi odpowiedzialności cywilnej za wybity ząb napastnika.
Warto pamiętać, że gdyby reakcja Marka była nieadekwatna do zagrożenia (np. dalsze bicie leżącego i już obezwładnionego napastnika), mogłoby dojść do przekroczenia granic obrony koniecznej. Wtedy ochrona z art. 423 k.c. by nie zadziałała i sprawca mógłby odpowiadać zarówno cywilnie, jak i karnie.
